Novick

Novick


Znam go już ponad 30 lat. Pamiętam, jako dzieciaki graliśmy razem w kapsle. Nasze drogi rozchodziły się i schodziły. Nie wszystkie nasze wspólne doświadczenia nadają się, by je tu opisywać. Istotnym szczegółem jest jednak jego wykształcenie. Grawer, jubiler, wiecie… złoto, srebro i inne pierdoły, a co się z tym wiąże; super wprawna ręka, no i oczywiście dosyć solidne pojęcie o rysunku. Początki Novicka? Takie jak większości z nas: podpatrywanie, wspólne wyjazdy, konwencje, dużo, dużo teorii.

Pierwszy raz o taką prawdziwą naukę poprosił mnie, lata temu, kiedy ja sam niewiele umiałem. Moja odpowiedź wtedy brzmiała, że ja nie jestem osobą, która może go czegoś nauczyć, a poza tym, nie jest to zabawa, i porozmawiamy o tym, kiedy będzie mieć perspektywę pracy w porządnym studiu i w przyzwoitych warunkach.

Minęły lata i w końcu nadszedł ten właściwy moment. Novick tatuuje w naszym studiu od samego początku. Możecie sobie jeszcze tylko wyobrazić, że wszystko to, co razem przeszliśmy i warunki w jakich zaczynał dały efekt: jego pierwsze tatuaże były wykonane na takim poziomie, jak u wielu innych tatuażystów z dużo większym doświadczeniem. Novickowe tatuaże przysporzyły mu sporą grupę „fanów”, a obecność na konwencjach i aktywny w nich udział zaowocowały wieloma nagrodami.

Prywatnie Novick to wielki fan motocykli, nurek techniczny i właściciel dwóch kotów…